
W klasztorze
werbistów jest ogólnie dostępna biblioteka. Między książki wejść nie można, ale juz samo szperanie w szufladach z kartami książek daje radość...
Zanim spadł śnieg
W moim - nie-moim mieście są ładne dwa miejsca. No może trzy... Rzeka, dwie sosny i katedra. I one też, siłą rzeczy, sa najczęściej przeze mnie fotografowane;)
Najbardziej lubię...
moje - nie moje miasto rano. Idę do pracy, mijam nielicznych przechodniów, a nad rzeką i łąkami unoszą się mgły. To wszystko zapowiada słoneczny dzień... Ale ja wolę ową zapowiedź, od pełni dnia.

































































































































































































































